Z ostatniej chwili Motoryzacja bez lania wody: testy, poradniki, rynek
poniedziałek, 26 października 2026
PL SPALINOWO
Serwis

Przeglądy auta idą na cyfrę. Mniej oszukaństwa, wyższe koszty. Co się zmienia dla kierowców

Od 2026 roku przeglądy techniczne robią się poważniejsze. Każde badanie będzie fotografowane i trafiać do systemu, fikcyjne oceny znikną, a diagnostom groźą kary. Zapoznaj się z rzeczywistością, którą czeka każdy kierowca.

Serwis Przeglądy auta idą na cyfrę. Mniej oszukaństwa, wyższe koszty. Co się zmienia dla kierowców

Era niedbałych przeglądów technicznych "na szybko" dobiega końca. W 2026 roku polskie stacje kontroli pojazdów przechodzą cyfrową transformację, a procedury robią się coraz bardziej rygorystyczne. Dla kierowców oznacza to nie tylko wyższe koszty, ale też świadomość, że fałszywe badania stają się niemal niemożliwe do przeprowadzenia.

Ile kosztuje przegląd w 2026?

W 2026 roku okresowe badanie techniczne samochodu osobowego kosztuje 149 zł po podwyżce wprowadzonej od 19 września 2025 roku. Brzmi niedużo, ale to nie koniec wydatków. Cena rośnie przy niektórych rodzajach pojazdów oraz przy dodatkowych elementach badania, na przykład przy instalacji gazowej. Przykład? Auto z LPG będzie droższe o nawet kilkadziesiąt złotych.

To pierwsza realna podwyżka od kilkunastu lat i jednocześnie początek systemu corocznej waloryzacji opłat. Oznacza to, że cena będzie rosnąć co roku, powiązana ze wzrostem wynagrodzeń. Gościowie z branży diagnostycznej długo na tę podwyżkę czekali.

Cyfra idzie na stacje. Koniec papierowych dowodów

Zmiana, która rzeczywiście zmienia grę, to digitalizacja. Od 2026 roku raport z badania technicznego będzie w pełni cyfrowym dokumentem, powiązanym z systemem CEPiK 2.0, a dotychczasowe papierowe archiwa staną się przeszłością.

To oznacza, że każde badanie trafi do elektronicznego rejestru, dostępnego dla organów kontrolnych. Każda stacja będzie musiała przechowywać cyfrową dokumentację badań przez co najmniej 10 lat, w formie elektronicznej lub w chmurze certyfikowanej. To koniec czasów, kiedy wyniki przeglądów mogły "gdzieś się zgubić".

Każde zdjęcie pojazdu trafia do CEPiK

Następny element reformy to obowiązkowe fotografowanie. Każde badanie będzie wymagało dokumentacji fotograficznej (5 zdjęć pojazdu) przesyłanej do CEPiK. Diagnosta będzie musiał sfotografować licznik przebiegu, przód, tył i oba boki samochodu. Fikcyjne przeglądy "na telefon" staną się niemożliwe.

To zmienia całą dynamikę oszukiwania. Jeśli poprzedni przegląd pokazywał przebiega 80 tys. km z fotografią, a teraz pojawi się 120 tys. km, będzie to widoczne w systemie. Historia pojazdu będzie łatwa do weryfikacji.

Wycinane filtry DPF to koniec

Ostrzejsze procedury wyeliminują wycinanie filtrów DPF oraz fikcyjne przeglądy "na telefon". Diagnosty dostaną nowe urządzenia pomiarowe, które będą mogły dokładniej sprawdzać układy oczyszczania spalin.

Dla posiadaczy diesli to dobra i zła wiadomość. Dobra: oszuści będą się liczniej łapać. Zła: jeśli masz DPF wyciętego przez poprzedniego właściciela, przegląd będzie problemem. Bezdodatkowe testy czekają przed stanowiskami diagnostycznymi.

Kary dla diagnostów. I dla kierowców

Zmieniają się też reguły dla samych diagnostów. Zmianie ulegną przepisy dotyczące odpowiedzialności diagnostów; w przypadku błędów w protokole elektronicznym diagnosta może zostać ukarany czasowym zawieszeniem uprawnień. Kontrole będą częstsze, a marża do nieuczciwości coraz węża.

Za brak ważnego badania technicznego grozi mandat od 1500 do 5000 zł. Dodaj do tego możliwe zatrzymanie dowodu rejestracyjnego czy holowanie pojazdu. Przegląd przestaje być formalnością.

Harmonogram przeglądu bez zmian (na razie)

Dla zwykłych aut osobowych podstawowy harmonogram terminów pozostał bez rewolucyjnych zmian. Nowy samochód przegląd przed upływem trzech lat, potem co dwa lata, a po pięciu latach co rok. To się nie zmienia.

Ale czekaj — na horyzoncie czają się jeszcze większe reformy. Unia Europejska pracuje nad zmianami, które mogą objąć okres badań oraz funkcjonalności sprawdzane podczas przeglądu. Fundamentem planowanej reformy ma być całkowita zmiana sposobu kontroli emisji w samochodach z silnikiem Diesla.

Co czeka kierowcy. Podsumowanie

2026 rok to rok przejęcia kontroli nad badaniami. Wyższe ceny, cyfrowa dokumentacja, fotografia każdego pojazdu, brak miejsca do oszukaństwa. Diagnosta będzie musiał być bardziej skrupulatny. Ty będziesz musiał zadbać o stan techniczny swojego auta bardziej sumiennie.

Już teraz warto sprawdzić, kiedy przypada twój następny przegląd, i przygotować budżet na dodatkowe 20-30 złotych w stosunku do lat ubiegłych. Bo to nie koniec zmian, co potwierdzają plany unijne. Ale cyfryzacja to fakt. I to fakt pozytywny dla bezpieczeństwa na drogach.

Nota redakcyjna

Artykuł powstał z wykorzystaniem narzędzi sztucznej inteligencji i został opublikowany pod nadzorem redakcji, która ponosi za niego odpowiedzialność redakcyjną. Oznaczenie zgodne z art. 50 rozporządzenia (UE) 2024/1689 o sztucznej inteligencji.

Treści w serwisie Spalinowo mają charakter informacyjny. Nie zastępują dokumentacji producenta ani konsultacji z serwisem. Naprawy i modyfikacje wykonujesz na własną odpowiedzialność, w razie wątpliwości skorzystaj z profesjonalnego warsztatu.

Redakcja Spalinowo
Redakcja Spalinowo
Redakcja · Spalinowo
Komentarze (0)
Nie ma jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Komentarze są moderowane i pojawiają się po zatwierdzeniu przez redakcję.
← Wróć na stronę główną
Zobacz też